Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Panel
offline majolika blog budowlany - wyślj wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: W MAJU 2
370649 odwiedzin | wpisów: 530, komentarzy: 1351, obserwuje: 259

Do przodu;)

autor: majolika blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Na Nowy Rok życzę przede wszystkim- mniej stresów. Choć przy budowie to brzmi jak oksymoron, to jednak wierzę że można osiągnąć względną równowagę- między workami cementu a wełną szklaną;). Spokoju i do przodu! A jak już nic nie zadziała, pamiętajmy:

blog budowlany - mojabudowa.pl

autor: majolika blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Kochani,

Życzę Wam budowy bez opóźnień

wylewek bez pęknięć

kredytów bez odsetek

i spokojnych Świąt:)))

blog budowlany - mojabudowa.pl

Super pomysł na błyskawiczne prezenty za free

autor: majolika blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Piękne kartki, ozdoby choinkowe, a nawet prezenty można sobie wydrukować;). Ostatnio pojawiło się mnóstwo stron i blogów oferujących printy do sciągniecia za darmo- niektóre są naprawdę piekne!

Więcej przykładów znajdziecie TU

blog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.pl

 

 

Przepis na choinkę błyskawiczną

autor: majolika blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Bardzo długo myślałam o tym, jaka powinna być pierwsza choinka w nowym domu. Pierwsze koncepcje pojawiły się już jakieś pół roku temu, co może świadczyć  pewnych zaburzeniach;) i od tamtej pory przynajmniej raz na tydzień zmieniałam zdanie. Po zeszłorocznej wtopie zaklinałam się że z żywą won i w tym roku sama zrobię drzewko, najlepiej z hipsterskiej sklejki. Zawodowy młyn zaowocował obietnicą  że wszystko w te święta będzie slow i eco.Wiecie, papierowe gwiazdki, rekordowo długi łancuch dziergany na szydełku itd.Hm. Hmm hmm.
 
 Jak to wyglądało w praktyce?
 
Otóż zaprosiłam tydzień temu gości na śledzika i nagle, znienacka, okazało się że jestem w przedświątecznej życi, do której z powodzeniem mogę także włożyć półroczne mentalne przygotowania. Sobotni poranek rozpoczął się zatem dzikim wrzaskiem ( gdy zaspałam jakieś 4h i zorientowałam się że nie zdążę już zrobić tej cholernej choinki). Później nastąpił  szalony galop po domu oraz okolicznych przybytkach w poszukiwaniu czegoś co mogłoby zasymulować długotrwałe przygotowania i zrobić natychmiastowy efekt. W ciągu godziny zorganizowaliśmy choinkę ( oczywiście żywą) i  kilometry światełek ( które zastąpiły wszystkie dekoracje). W przypływie chorego  entuzjazmu stwierdziłam jeszcze że zrobię gwiazdki- origami, którymi obsypię dom nim przyjdą goście. O takie:
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
 
 
Wydaje się banalnie proste, prawda? Powodzenia ;) Zrobiłam jedną i gwiazdki z hukiem wypadły ze świątecznego programu. Na szczęście okazało się że to TEN moment, w którym ZND / Zupełnie Nieprzydatne Duperele/ mają swoją chwilę sławy. Za pomocą poniższych pozycji udało mi się opędzić choinkę w dwie minuty:
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
 

 

 

 
blog budowlany - mojabudowa.pl
blog budowlany - mojabudowa.pl
blog budowlany - mojabudowa.pl
blog budowlany - mojabudowa.pl
Niezastąpiony jutowy worek z marketu, idealnie maskuje obskurne wiaderko
blog budowlany - mojabudowa.pl
I śnieg. Śnieg. Dużo śniegu!!!
+ dla smaku
blog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.pl
 

 
 
Bombka. Jedna jedyna, jaką posiadam, kupiona na za 4PLN wyprzedaży
blog budowlany - mojabudowa.pl
 Jeżeli ktoś się zastanawia co w tym zestawieniu robią przedpotopowe filiżanki, spieszę z wyjaśnieniami. Od czasu mojej wyprowadzki rodzicielka robi czystki w szafach i co chwilę przynosi mi jakieś niezwykle praktyczne i wielkiej urody utensylia, typu stojak na banany. Zawsze z tekstem- się przyda .  
Tak też było z filiżankami i okazało się że MATKA naprawdę MA ZAWSZE RACJĘ. Odkręciłam eleganckie plastikowe uszka i mam minimalistyczne osłonki na tealighty.
 

Zapraszam jutro na  w maju2 - będą efekty:)

Komentarze (3)
autor: aligole   dodano: 2012-12-22 | 20:32:08
Co do hasła przyda się to skądś to znam. Ostatni pomysł to tealighty ze słoiczków Gerbera dla dzieci! Hmm... nie ma to jak urlop macierzyński, kilka zbędnych drobiazgów m.in. drut + odrobina wyobraźni i na letnie wieczory w ogrodzie będą jak znalazł.
autor: majolika   dodano: 2012-12-22 | 21:11:45
To jest super patent! Praktykowałam u siebie ze słoiczkami po dżemie- tylko trzeba pamiętać żeby drut był powlekany, bo inaczej rdzewieje i robią się brzydkie zacieki;(
autor: pogodna25   dodano: 2012-12-22 | 21:35:22
Nie mogę się doczekać efektu końcowego :)

Lazienka

autor: majolika blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Pozazdrościłam koleżance- projektantce, która każdy projekt ma w osobnym folderze, z pięknymi tematycznymi albumami, zakładkami ze skrótami, opisanymi datą i symbolem zdjęciami i jeszcze spisem treści na wypadek gdyby wszystko inne zawiodło ( co jest absolutnie niemożliwe, ale). U mnie zawsze zapisywanie projektów czy dokumentacji polegało na tworzeniu dość abstrakcyjnej sieci  powiązań, np: założyłam kilka lat temu folder o nazwie " ładne" i najpierw wrzucałam tam ściągnięte z netu zdjęcia, a  później wszystko jak leci. Projekty regularnie zapisywałam w folderze " kolorowe" albo "na jutro" ( sprzed 2010 roku). Mam około 10 folderów pod nazwą "ważne", a i tak wszystko wrzucam do "wykonawcze". Projekty klientów z 2012r z uporem maniaka zapisywałam w folderze "mój remont", natomiast dokumentację swojego remontu umieściłam w "zdjęcia wakacje 2011". Nazewnictwo plików również wyzwala we mnie wulkany kreatywności. Jak coś jest ok, zapisuję jako "ok", "fajne", "jest dobrze" albo "jeee".  Jak nie skończę, nazywam plik "prawie" ( mam "prawie" od 1 do 200). Wersje, powiedzmy delikatnie mniej udane, zwykle mianuję "k...ami". Ich też jest około 200.
Niecenzuralny nawyk został mi jeszcze z czasów studenckich; regularnie coś mi nie wychodziło, więc miałam na kompie prawdziwy Pigalak. Któregoś razu zapomniałam zmienić nazwę i wysłałam jednemu z Profesorów plik okraszony nie tylko "k..ą," ale także dosadnym przymiotnikiem opisującym ten najstarszy zawód świata. Zorientowałam się jak już było za późno by wyrwać kontakt z gniazda. Następnego dnia, czerwona jak gotowany burak stawiłam się na korekcie. Profesor powiedział że projekt nie był taki zły i wystarczyłaby sama "k...a", bez przymiotnika. Dostałam 4+.
 
Wracając do sedna- miałam ten swój burdelik i wszystko było w nie- porządku. Cieszyłam się nawet że:
a) to taka moja własna wersja MEMO i trenuję pamięć
b) gdyby ktoś chciał mi wykraść dane prędziej popełniłby samobójstwo za pomocą klawiatury, niż znalazł to czego szuka....
 
Dopóki nie zobaczyłam organizacji Miss Projektów. Uhhhhhh.
Próba poukładania historii remontu w oddzielnych folderach, albumach, zakładkach skończyła się takim pierdolnikiem na kompie że już kompletnie nie mam pojęcia gdzie co jest. Co jakiś czas wydaję okrzyki radości przy okazji odkrywania zaginionych plików, ale jedną dokumentację mieszkania 80m.kw musiałam robić od początku. Nad ranem, jak skończyłam, okazało się że jest zapisana tuz obok jako "taka taka". No przecież!
 
W ten oto sposób  bezpowrotnie ( w moim mniemaniu) utraciłam część zdjęć ściągniętych z aparatu. Kartę zdążyłam już 3 razy wyczyścić, na nową sesję nie miałam czasu i stąd wielka nieobecna na blogu- łazienka. 
Ale święta tuż tuż, czas cudów przed nami i foty znalazły się w "dokumentacji wod-kan". I powiedzcie, że to nie ma sensu!!
 
 Brakuje listew przypodłogowych, oświetlenia nad lustrem, uszczelnień... zdjęcia są sprzed kilku tygodni, gdy nie było mnie jeszcze stać na lustro. Powiem szczerze że teraz, gdy zwierciadło się pojawiło, tęsknię za tą bezpieczną afirmacją;)
Wiecej zdjec na w maju2
blog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.pl
blog budowlany - mojabudowa.pl
Komentarze (4)
autor: galatea   dodano: 2012-12-18 | 15:37:41
a ja myślałam że to jest jakieś "dzieło sztuki" ;-( nawet trochę mi smutno że zakryłaś to lustrem, zaraz idę do Ciebie pooglądać - łazienka jest cudowna, ja zamierzam przykleić po prostu lustro w dwóch miejscach - mój dom będzie częściowo całkiem niezłej jakości (kredyt) i później kończę materiałami o wysokim współczynniku kreatywności (kredyt się skończył) poza tym coraz bardziej kocham recykling - coraz bardziej wkurza mnie kasa i złoto kapiące z sufitów .............. dobra spadam - łazienka jest cudna jak cały dom zresztą ;-) wesołych świąt!
autor: lenka01   dodano: 2012-12-18 | 21:34:37
Ja dokładnie pomyślałam tak jak Aga :))) Widzę też u Ciebie drzwi,które na dobre zagoszczą i u nas :) Jestem fanką Twoich wnętrz!
autor: majolika   dodano: 2012-12-18 | 22:10:38
Dziewczyny, wiecie że mi naprawdę smutno się zrobiło jak lustro przyszło i napis zniknął...na szczęście szybko pojawił się nowy. A właściwie nowe, bo zmieniam co jakiś czas;) Życzę Wam świąt wesołych i bez myślenia o kredytach! Tą część mózgu przeznaczamy na myślenie o jedzeniu;D
autor: martaidamian   dodano: 2012-12-19 | 12:17:14
zaje.....cie* się Ciebie czyta,napis o poranku jak najbardziej przydatny,ja mam w swojej górnej napis Toaleta Bigosa...to od majstra regipsowego,który tam sypiał umęczon wielce po trudach budowy pod wełną mineralną...:)