Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinemajolika blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: W MAJU 2
315234 odwiedzin | wpisów: 530, komentarzy: 1349, obserwuje: 252

Słoneczna łazienka dla wielbicieli nowoczesności

autor: majolika blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

blog budowlany - mojabudowa.pl

Dziś na blogu, wbrew aurze za oknem, słoneczne inspiracje: nietypowy projekt łazienki z żółtą ścianą która jest i fragmentem kabiny, i panelem za wc, i szafką...zgrać tyle elementów i różnych materiałów pod względem kolorystycznym nie było łatwo, ale się udało;). Więcej zdjęć z realizacji tego projektu obejrzycie TU. Polecam, Tandemowy zespół zrobił naprawdę świetny projekt!

blog budowlany - mojabudowa.pl

 


Salony AWI i ROKO w Lublinie- nie polecam

autor: majolika blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Chyba ż e tracenie czasu i nerwów to Wasze hobby.

blog budowlany - mojabudowa.plKlamka Mariani Vienna. Ładna, prawda? Klasyczna, z detalami delikatnie nawiązującymi do wnętrz historycznych, ale nie "przegadana". Bardzo podobna do oryginalnych okuć zdobiących starą stolarkę w mieszkaniu nad którym ostatnio pracowałam.  Naprawdę piękna klamka. I nie tania. Wierzcie, ciężko jest mi pogodzić się z tym, że od wielu miesięcy widzę ją tylko na obrazku z internetu.

Gdzie w takim razie powinno być jej miejsce?...Otóż powinno być w drzwiach Klimek&Kluś* zamówionych w salonie AWI (teraz ROKO- lub odwrotnie) w Lublinie.

Niestety splot historycznych wydarzeń, niesprzyjającej koniunkcji Jowisza i Saturna w znaku barana oraz dość swobodnego podejścia firmy Awi/Roko do terminów obiecywanych klientom sprawiło, że nasze klamki w tajemniczy sposób zaginęły i do nawierconych otworów trafić nie mogą od....momencik, już liczę...od ponad 6 miesięcy. Jeśli jesteście ciekawi, co zatrzymało klamkę Vienna w jej wcale nie tak dalekiej podróży, zajrzyjcie TU. Jest trochę o kosmosie, francuskich komediach i o tym, jak traktować klienta by nigdy nie wrócił. 

Macie jakieś doświadczenia z tymi salonami? Zdarzyło Wam się  czekać na zamówienie ponad pół roku?


Podłogi to dopiero początek. Głowy do góry;)

autor: majolika blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »


blog budowlany - mojabudowa.pl

Przez bardzo długi czas sufity były traktowane po macoszemu- zwykle białe, w przypływie wyjątkowej ekstrawagancji malowane ten sam kolor, co ściany ( pod warunkiem że był to: kremowy, beżowy, lub jasnożółty). 

W "przepisie" przygotowanym dla TandemDesign postaram się udowodnić Wam, że potraktowanie sufitu jako piątej ściany to naprawdę dobry pomysł. Owszem, ekstrawagancki, ale kto nie ryzykuje, ten nie ma efektu ;). Zapoznajcie się  z naszymi poradami dotyczącymi zasad malowania sufitów. Dzięki nim wnętrze nie tylko będzie oryginalne, ale też optycznie poprawimy jego proporcje. To co? Wałki w górę, malujemy!

blog budowlany - mojabudowa.pl

Żółte, słoneczne sufity to świetny sposób na wykreowanie wakacyjnego nastroju aktualnego przez cały rok. Pamiętajcie o tym, że żółty bardzo lubi się z czystą, arktyczną bielą, czernią i szarościami, oraz naturalnymi materiałami. W połączeniu z innymi barwami oraz sztucznymi dodatkami może dać infantylny, dyskotekowy efekt. Żółte sufity polecamy do wnętrz wysokich, lub bardzo dobrze doświetlonych- w pomieszczeniach słabo oświetlonych taka barwa może sprawiać wrażenie przybrudzonej, przytłaczającej.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Czerwień, fuksja, bakłażan, amarant....gorrrrąco! Ta propozycja to idealne rozwiązanie dla wiecznych zmarzluchów. Sufity w ognistych barwach najlepiej wyglądają w pomieszczeniach z jasnymi ścianami i neutralnym wyposażeniem ( styl nowoczesny), lub w stylizacjach etnicznych- ale tu też zalecamy umiar w kolorach pozostałych płaszczyzn. Spójrzcie, jak te barwy "promieniują" na wszystkie ściany. Jedna kolorowa apla w zupełności wystarczy.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Baby blue, turkus, błękit- barwy idealne do niewielkich pomieszczeń, którym brakuje świeżości. Bardziej nasycone odmiany polecamy do łazienek, w których stworzą wakacyjny nastrój; jaśniejsze idealnie sprawdzą się w pomieszczeniach takich jak salon czy sypialnia. Dekoratorski trick- wykorzystaj różnicę temperatur barw i fakt, że te chłodne optycznie się oddalają, a ciepłe- przybliżają. 

Połączenie pastelowych odcieni beżu i błękitu ( fot.1) sprawia, że sufit optycznie wydaje się wyższy. 

blog budowlany - mojabudowa.pl

Otoczenie pokoju szerokimi, zachodzącymi na sufit sztukateriami i pomalowanie pozostałej przestrzeni ciemniejszym kolorem to najlepszy patent na zmniejszenie zbyt dużej płaszczyzny sufitu i optyczne podwyższenie wnętrza. Sztukaterie naprawdę lubią ciemne tło.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Ponownie żółte sufity, tym razem w innej odsłonie- po lewej stronie sufit w wersji high-gloss, najlepszy sposób na niziutkie wnętrza. Po prawej sufit pasiasty, który nie tylko w zabawny sposób nawiązuje do cyrkowego namiotu ( lub markizy nad włoską kafejką, niepotrzebne skreślić), ale optycznie poszerza pokój. Żółte paski bardzo lubią się z czernią.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Sufity w stonowanych brązach i szarościach również budują ciepło i przytulność. Świetnie sprawdzają się w tych przestrzeniach, gdzie wyposażenie jest jednolite, jasne, a wnętrza sprawiają wrażenie mdłych. Sufit w ciemniejszym odcieniu wprowadza pożądany kontrast i "ustawia" proporcje.

Mamy nadzieję, że te porady przyczynią się do niejednego sufitowego eksperymentu;). Widzicie któreś z tych rozwiązań u siebie w domu?


Malowane podłogi w praktyce

autor: majolika blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

   Zcyklu "apartament, co się wali". 

Dziś kilka słów o kolorach, także tych na podłodze. Okres biały możemy definitywnie uznać za zamknięty; oficjalnie przeszliśmy na ciemną stronę wzornika.

Po uporaniu się z aferką licznikową wykonawcy mogli spokojnie zabrać się za prace wykończeniowe. Na ścianach pojawiły się kolory ( to znaczy braki kolorów) z palety Benjamin Moore. Do dużych, wysokich wnętrz wybrałam złamane granatem i fioletem szarości, oraz ciepłe odcienie z palety off-white. Jedną z najciekawszych rzeczy w trakcie malowania ścian było obserwowanie, jak pod wpływem oświetlenia zmieniają się kolory ścian pomalowanych farbą Aura. Nie ma mowy o nudnych szarościach, choć pewnego dnia brązik który wybił się nie wiadomo skąd, trochę nas poraził;), na szczęście pół godziny później wypełzł z pokoju i więcej już nie wrócił. Jeśli lubicie być codziennie zaskakiwani, to te farby są specjalnie dla Was. Jeśli jesteście kolorystycznymi konserwami, to radzę Aurę omijać szerokim łukiem. Ja tam lubię, jak coś wygląda inaczej niż na moim projekcie;).

Jednak najciekawsze rzeczy dzieją się nie na wysokości wzroku,a na podłodze. Tak jak wspominałam oryginalnych dech nie udało się przywrócić do stanu (drewnianej) świetności, więc postanowiliśmy potraktować je kryjącą farbą. W salonie króluje kolor taupe/ greige ( beżowo-szary), w sypialni- błękitna szarość, a w gabinecie głęboki fiolet. Trzęśliśmy portkami jak to wyjdzie, szczerze mówiąc miałam już policzone ilości i przygotowane zamówienie na nowe deski, ale sklep z parkietami tym razem na mnie nie zarobił. Sorry, next time!

Podłogi także pomalowano farbami Benjamin Moore z linii Floor&Patio.

Na ścianach pojawiły się długo oczekiwane grzejniki Charleston marki Zehnder- mój ideał, jeśli chodzi o grzejniki do wnętrz w stylu vintage. 

Łazienki czekają  na meble i biały montaż, oraz drzwi które zamówiliśmy w firmie Klimek& Kluś. Wreszcie przyjechały włączniki Berkera z linii retro, które szybko okazały się najfajniejszym urządzeniem w mieszkaniu. Co chwilę ktoś znika w łazience i sobie pstryka, tak dla odstresowania. Stary, dobry design- uzależnia;).

Więcej zdjęć obecnego stanu obejrzycie TU. Jestem bardzo ciekawa, co sądzicie o takim pomyśle na podłogi.