Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Panel
offline majolika blog budowlany - wyślj wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: W MAJU 2
371203 odwiedzin | wpisów: 530, komentarzy: 1351, obserwuje: 259

Apartament_7

autor: majolika blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Bardzo dziękuję za oddane głosy.

Wygrała opcja druga, jaśniejsza i bardziej zachowawcza. Troszkę zrobiło mi się smutno, że nie poszaleję, ale po pewnym czasie i w tej opcji odkryłam zaskakujący potencjał.

Po zatwierdzeniu wersji można było wreszcie zabrać się za  konkretną robotę; tzn. takie prace remontowe po których mieszkanie wygląda lepiej, a nie gorzej (tak jak ostatnio;). Co prawda padliśmy ofiarą sezonu ogórkowego i większość materiałów miało kosmicznie długie terminy- np. na płytki polskiego producenta czekaliśmy 6 tygodni, bo fabryka akurat zrobiła sobie wolne- ale wystarczyło że ściany zostały zatarte i pociągnięte białym podkładem, a od razu dało się zauważyć imponujący skok jakościowy. 

blog budowlany - mojabudowa.pl
 Wszyscy, którzy nie wierzyli że z tego będzie coś sensownego, ręka do góry.
OK, oprócz mnie jeszcze ktoś?;)

W odróżnieniu ode mnie ekipa  szybko otrząsnęła się z AFERY ŚCIENNEJ   i  doprowadziła mieszkanie do przyzwoitego stanu.  Nim się obejrzeliśmy, było biało, czysto...i jakoś tak anielsko.Zupełnie inne miejsce! Gdy weszłam do mieszkania po pomalowaniu ścian, to dostałam takiego amoku że zamknąć się nie mogłam. Cały czas trajkotałam, że czuję się jakbym wpadła w niebańską chmurkę, albo podobne głupoty. Co też biel robi z człowiekiem, niewiarygodne. Na zdjęciach widać pierwsze partie podłóg, konkretnie posadzkę w holu, która czeka na mozaikowy "dywanik".

blog budowlany - mojabudowa.pl

Jedyne, co nas w tej chwili porządnie trapi to podłogi- w pokojach i w salonie planowaliśmy wykorzystać to, co natura dała, czyli oczyścić starą podłogę z kilku warstw farby olejnej i zaciągnąć jasną bejcą, ale po zrobieniu kilku odkrywek okazało się że deski są w stanie agonalnym, a kitu więcej niż drewna. Zastanawiam się zatem nad położeniem nowej podłogi, albo alternatywnymi metodami ratowania obecnej.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Oryginalna stolarka- uratowana, opatrzona w punkcie sanitarnym, niedługo wróci na swoje miejsce.

Wszystkie posty związane z tym projektem znajdziecie pod linkiem APARTAMENT.

Komentarze (5)
autor: grenada-dompasja   dodano: 2014-12-17 | 17:02:38
Uwielbiam Twojego bloga! Dlaczego tak mało komentarzy? Ludzie nie wiedza co dobre ;-)
Odpowiedź do grenada-dompasja
autor: majolika   dodano: 2014-12-17 | 17:13:51
Nie wiem, może się boją;, choć nie gryzę. Pozdrawiam serdecznie;)
autor: wymarzonyas   dodano: 2014-12-17 | 17:18:48
Ja trafiłam na ten blog po raz pierwszy, ale już wiem, że będę tu częstym gościem;)
Odpowiedź do wymarzonyas
autor: majolika   dodano: 2014-12-17 | 17:41:40
Zapraszam serdecznie;)
autor: martaiuki   dodano: 2014-12-17 | 21:06:23
ciekawa jestem efektu końcowego! czekam na c.d z niecierpliwością:-)

Bądź człowiekiem, pomóż zwierzętom!

autor: majolika blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Kochani, jak co roku przyłączyłam się do akcji DDZ. Założenie jest takie, że każdy z zaproszonych projektantów daje to co może- więc nie ugotuję Wam obiadu, nie umyję okien, nie zaśpiewam ( to akurat bardzo dobrze się składa, wierzcie mi), ale pomogę urządzić Wasze mieszkanie lub dom. 

Przeczytajcie zatem o co chodzi, z czym to się je...i do roboty! 


Komentarze (4)
autor: w-lobeliach-2   dodano: 2014-12-07 | 20:01:18
A co mi tam.... napiszę. Fajnie, że są tacy ludzie jak Ty, którzy chcą zrobić coś dla innych.. Lubię zwierzęta ale uważam, że na świecie powinien być jakiś porządek, ład, hierarchia. Akcja ma sens według mnie ale tylko wtedy jeśli nie będzie głodnych, bitych i opuszczonych bez nadziei na przyszłość dzieci! To jest, dzieci, nasza przyszłość i dowód, że jesteśmy ludźmi. A nie dbanie o zwierzęta w sytuacji kiedy ludzie nie mają co jeść.Od tego jest forum wiec napisałem.
Odpowiedź do w-lobeliach-2
autor: angelasanok   dodano: 2014-12-07 | 21:16:03
Czyli jeśli inni nie dbają o własne dzieci to ja mam przestać dbać o swojego psa? Przecież niekiedy pieski mają lepiej niż niektóre dzieci. Jest to bardzo przykre i tak nie powinno być.
autor: majolika   dodano: 2014-12-08 | 15:01:56
Najważniejsze, żeby nie stać biernie i nie tracić czasu na takie rozważania;). Dla mnie nie ma znaczenia, czy pomagam człowiekowi, czy zwierzakowi, choć przyznaję- dla tych drugich mam więcej serca. Ale jak widzę istotę w potrzebie to po prostu robię co mogę, bez rozważania co ważniejsze, czy to dziecko, zwierzę, bezdomny, czy starsza pani której zabrakło na leki w aptece. Gdybym zaczęła się zastanawiać, rozdzielać wedle "zasług", dumać komu pomoc jest najpotrzebniejsza, to bym nic nie robiła- bo sama świata przecież nie zbawię. Jeśli komuś bardziej leży los dzieci, to nie ma na co czekać.
autor: martaiuki   dodano: 2014-12-08 | 19:45:49
ja akurat popieram całym sercem pomoc zwierzakom. Nie ma pomocy mniej lub bardziej ważnej. Liczy się idea, a mnie bardziej porusza los zwierzaków niż ludzi- czy to jest złe, że wole oddać podatek na schroniska dla zwierząt niz dla ludzi? Kazdy ma wybór, taki jest mój! Pzdr.

Apartament_6

autor: majolika blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Wersja druga, roboczo nazwana "Skąpane w aksamitnych szarościach". Call me Paulo Coelho.

Tytuł zdjęcie


Tytuł zdjęcie

Tytuł zdjęcie

W prezentowanej koncepcji skupiłam się na wyeksponowaniu charakteru mieszkania w nieco inny sposób niż w poprzedniej wersji. Tam rządził Art-Decowski kolor i wzór, tu moimi głównymi narzędziami stały się forma i materiały- marmur, chrom i szlachetne forniry. 

Cały czas miałam w głowie prośbę Klientki, by zachować jak najwięcej oryginalnych elementów i nawiązywać do nich przy projektowaniu nowych. Równocześnie bardzo zależało mi na tym, by nie stworzyć skansenu, gdzie goście będą obijać się o antyki  i czuć jak u cioci na imieninach. Dlatego postanowiłam potraktować klasyczne formy w nowoczesny sposób.

W kuchni, zamiast standardowego zestawu ciąg górny-ciąg dolny mamy dolne szafki w formie fornirowanej komody z zaoblonym bokiem i górną szafę naśladującą lustro w ozdobnej ramie. Zależało mi na tym, by kuchnia miała "niekuchenny" klimat- bliżej toaletki, buduaru. Stąd też wygodne, tapicerowane siedzisko i oświetlenie w formie kinkietów

Tytuł zdjęcie

Tytuł zdjęcie

Tytuł zdjęcie

Łazienki to hołd dla typowego dla Art-Deco połączenia czerni, bieli i lustrzanych płaszczyzn. Duża łazienka bardziej glamour, toaleta- tylko marmur, lustra i minimalistyczna ceramika. Reszta mieszkania to powtórzenie szarości w najróżniejszych odcieniach. Sporo ścian ciemnych, grafitowych- dla wyeksponowania obrazów kolekcjonowanych przez Włascicielkę i stworzenia klimatu galerii.


To co, którą wersję obstawiacie? Dla przypomnienia- tu poprzednia.
Wszystkie posty związane z tym projektem znajdziecie pod linkiem APARTAMENT.

Apartament_5

autor: majolika blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

W ferworze walki z walącymi się ścianami, iskrzącymi instalacjami i innymi, równie przyjemnymi wydarzeniami, zapomniałam o jednej, malutkiej, ale jakże istotnej rzeczy. O pokazaniu, jak to mieszkanie tak właściwie ma wyglądać. Ups...

Jak zwykle u mnie, koncepcji powstało pierdyliard sto pięćdziesiąt (tak na oko). By nie zamęczyć Inwestorki postanowiłam humanitarnie ogkroić wizje do dwóch wersji, co trwało jakiś tydzień i wiązało się z rwaniem szat, bo w każdej z pozostałych pierdyliard stu czterdziestu ośmiu też mi się coś podobało. Przy okazji stwierdziłam że cierpię ewidentnie na jakąś projektową schizofrenię, każda wersja z zupełnie innej beczki, aż moja znajoma oczy przecierała ze zdumienia kiedy ją poprosiłam o pomoc przy wyborze i zapytała, kto mi robił te projekty że do.....nie podobne;).  Dziś koncepcja 1, na kolejną zapraszam jutro. Jestem bardzo ciekawa, która opcja spodoba Wam się bardziej i czy wytypujecie zwycięzcę.

KONCEPCJA 1 bazuje na wykorzystaniu charakterystycznych kolorów i materiałów , które skojarzyły się nam ( to znaczy Inwestorce i mua, nie to żebym o sobie w trzeciej mnogiej...) z projektami z lat 20 i 30ych. Wybrałam zatem odcienie zielonego onyksu, spłowiałego błękitu, chrom, czeczot, marmur, oraz  połyskujące akcenty czerni. 
Tytuł zdjęcieTytuł zdjęcie Zgodnie z życzeniem Inwestorki miało być troszkę i ciemno i chmurno, czyli zupełnie w opozycji do tego, co słyszę na co dzień. Na początku podeszłam do tego pomysłu z jakby to powiedzieć, lekką nutką niepewności, ale później bardzo mi się te burzowe klimaty spodobały. 

Zamiast kopiowania historycznych wzorów, postanowiłam wykorzystać geometryczne podziały do stworzenia efektu "wejścia" w modernistyczną kompozycję. Tak narodził się pomysł na mozaikowy "dywan" w holu i asymetryczne podziały okładzin ściennych w łazienkach.

Tytuł zdjęcie

Tytuł zdjęcie

Tytuł zdjęcie


Apartament_4

autor: majolika blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Otóż to. Mamy problem i to prawie taki jak ten w Houston- w momencie gdy wszystko jest już ustalone, rozrysowane, ekipa w szale twórczym, okazuje się że zaczynają nam się sypać...ściany zewnętrzne budynku.

Długo się zastanawialiśmy, kto wpadł na to by podzielić mieszkanie w takich dziwnych proporcjach- salon jak boisko do piłki, olbrzymi hall i tycie komóreczki- łazieneczki. Do tego niektóre ściany grube na kilkadziesiąt centymetrów, a inne na pół cegły, mnóstwo wnęk, okna na dziwnych wysokościach, dosztukowane podłogi, pęknięcia ścian na wylot... Rozwiązanie zagadki przyszło w momencie, gdy zaczęło się zrzucanie tynków ze ścian. Pyk, pyk, jedna po drugiej odpadały warstwy tynku, odkrywając przed nami największą tajemnicę tego mieszkania- salon i przylegające do niego pokoje nie były kiedyś pokojami, tylko tarasem na dachu, zabudowanym z czasem drewnianą konstrukcją z wypełnieniem wiklinowym. Na te trzcinki ktoś zarzucił tynk i dopiero jak zaczęło się prucie ścian pod kable i grzejniki, to nam pospadały kapcie.

Tytuł zdjęcie

Tytuł zdjęcie

Tytuł zdjęcie

Tytuł zdjęcie

W pierwszym, szaleńczym odruchu zrodziła się koncepcja by wymurować przedścianki, bo w takiej wiklinowej ścianie ani elektryki się nie puści, ani grzejników na niej nie zawiesi, nawet z karniszem jest ryzyko- ale szkoda było tracić miejsce...więc przeniosłam wszystko co się da na ściany wewnętrzne, to znaczy kiedyś- zewnętrzne, a Ekipa zrobiła cuda by puścić instalacje przy podłodze, ale tak by nie uszkodzić ani starych desek, ani drewnianych ścian.
I przysięgam, że po tej przygodzie, to ju nic nas w tym mieszkaniu nie zaskoczyło. Absolutnie nic.